piątek, 8 czerwca 2012

dwudziestka dwójka .



ROZDZIAŁ XXII

Stanowczo naparłam ręką na klamkę a drzwi się otworzyły. Przed nami stało ogromne, dębowe biurko a tuż za nim czarny skórzany fotel na którym spoczywała kobieta.  Spodziewałam się kogoś starszego, wprost przeciwnie, wyglądała na mniej niż trzydzieści lat. Dopiero teraz uzmysłowiłam sobie jak dokładnie jej się przyglądam, więc szybko spuściłam wzrok, który teraz skupił się na podłodze.
- Sophie, to jest właśnie Olivia o której Ci tyle mówiłam – przedstawiła mnie Patricia w momencie kiedy to ja stałam jak ściana.
- Sophie Swith , miło mi .
Głos kobiety był stanowczy a zarazem dość miły, rzadko spotykane połączenie.
- Olivia Conwell , mi również – posłałam uśmiech numer pięć, ściskając delikatnie jej dłoń.

- No więc najpierw musimy wszystko dokładnie sprawdzić i potem porozmawiamy o ewentualnym kontrakcie. Patricia zaprowadź ją do Diany – kobieta była widocznie zajęta, całą rozmowę szperała szukając czegoś konkretnego w dokumentach.

Dziewczyna przytaknęła szybkim ruchem głowy, jednocześnie pociągając za skrawek materiału mojej sukni do wyjścia.

Tak jak powiedziała szefowa, tak się stało. Każdy centymetr mojego ciała został dokładnie zmierzony po czym zapisany w tabeli. Krępowałam się kiedy każdy patrzył na moje ciało, które było w tym momencie prawie nagie. Co chwilę mijały mnie modelki, których nogi sięgały do nieba, przez takie jak one,  nie jedna dziewczyna ma kompleksy.
Może nie byłam anorektyczką, ale nie mogłam się również przyczepić do mojej figury, była normalna, w sam raz dla mnie. Dziewczyna zwinnym ruchem poradziła sobie z zadaniem, nie minęło pięć minut a już mogłam iść dalej.

- No to teraz czeka Cię sesja próbna. Prosto i w lewo – wypowiedź skierowana do mnie, przyprawiła mnie o lekki szok.

- Ale, że tak teraz ? – spytałam z niedowierzaniem, nie byłam przygotowana na jakiekolwiek zdjęcia.

- Spokojnie, parę zdjęć i z głowy, leć dasz radę – popchnęła mnie w dobrym kierunku, posyłając śnieżnobiały uśmiech.

Ruszyłam dalej, powtarzając słowa dziewczyny * prosto i w lewo *. Znając mnie i tak zrobię coś nie tak, wychodząc na stereotypową blondynkę. Szłam rozglądając się dokładnie po budynku, a kiedy mój wzrok napotkał napis ` sala fotograficzna ` byłam pewna, że jednak trafiłam. Zapukałam grzecznie w masywne drzwi a kiedy usłyszałam donośne ` proszę ` bez zastanowienia weszłam do środka.

Przed mną stał chłopak, może starszy ode mnie o jakiś rok lub dwa. Zdziwił mnie tak młody wiek fotografa ale skoro tu jest to musi być dobry.

- Jestem Max, domyślam się, że jesteś Olivia. Zgadłem ? – pierwszy raz ukazał swój uśmiech, który już zwalił mnie z nóg.

- Tak, zgadza się.

- No to zabieramy się do pracy. Stań tam – wskazał palcem na wyznaczone miejsce – i
ustaw się do zdjęcia. Reszta w moich rękach.

Tak jak rozkazał, tak zrobiłam. Nieśmiało stanęłam na środku  a białe ściany otaczały mnie z trzech stron. Max poprawiał jeszcze reflektory i już po chwili stanął za obiektywem, dość pokaźnego aparatu.

- Dasz radę – powtarzałam sobie w głowie, próbując rozluźnić mięśnie.

 Ustawiłam się i zaczęłam pozować.






Zdjęcie już po chwili zostało wyświetlone na monitorze komputera. Przez to że wkoło mnie stanęli Max i Pati, jeszcze bardziej się denerwowałam przed krytyką Sophie.

- Masz tę prace – odpowiedziała w końcu szefowa, przerywając tą długą cisze.
- Przyjedź jutro od rana a podpiszemy wszystkie umowy – dopowiedziała opuszczając pomieszczenie.

Gdy tylko drzwi się za nią zamknęły zaczęłam skakać jak głupia. Zaczęłam szukać telefonu w torbie, by móc wykonać jeden znaczący telefon. Wyszukałam właściwy kontakt i nacisnęłam na zieloną słuchawkę, czekając aż zamiast sygnału usłyszę jego głos.

- No nareszcie odebrałeś – powiedziałam w wyrzutem.
- Wybacz nie mogłem znaleźć telefonu – zaśmiał się słodko czekając co mam mu do powiedzenia.
- No więc mam wiadomość, byłam dzisiaj w agencji i … MAM PRACĘ ! – wykrzyczałam głośno do słuchawki, byłam pewna, że mało co przez to nie ogłuchnął.
- No to gratuluje mała, mówiłem że jesteś dobra.
- To dzięki Tobie, dziękuję. Jestem Ci winna duże lody. Zadzwonię do Ciebie jeszcze.
- Mają być czekoladowe ! – zdążył wydrzeć się do słuchawki, zanim nacisnęłam przycisk kończący rozmowę.

- No to co Pati, zapraszam do mnie. Oblewamy to.
- Jestem za – odpowiedziała z entuzjazmem i już po chwili znalazłyśmy się w jej samochodzie.

Całą drogę do domu, śpiewałyśmy do najróżniejszych piosenek. Wszystko było idealne, dopóki nie usłyszałam pierwszych dźwięków zwiastujących dobrze mi znaną piosenkę ..


„ Circles, we’re going in circles
Dizzie’s al lit make us
We know where it take us
We’ve been before
Closer, maybe looking closer
There’s more to discover
Find out what went wrong
Without blaming each other

Dwa ostatnie wersy były dla mnie przypomnieniem ich pierwszego koncertu, to właśnie je zapamiętałam najbardziej, pytając kto jest wykonawcą, był nim oczywiście nie kto inny tylko Harry. Ich znaczenie pasowało idealnie : „ dowiedzmy się co poszło źle, bez obwiniania siebie nawzajem „ , niestety na to za późno.
Łzy stanęły mi w oczach a ja przypomniałam sobie, że to dziś mija miesiąc od kiedy widziałam go po raz ostatni, od tamtego momentu nie próbował nawet się do mnie dodzwonić. Wtedy poczułam wibrację mojego telefonu i z nadzieją spojrzałam na ekran, która jednak szybko zniknęła. Wczytałam się w przychodzącego sms’a obawiając się właśnie tego spotkania.

- Kto to taki ? – spytała z ciekawością moja towarzyszka.
- Zayn do nas wpadnie zaraz – powiedziałam ze sztucznym uśmiechem, który dziewczyna na szczęście nie rozpoznała.
- Tylko mi nie mów, że to ten cały Malik ? – w jej słowach dało się wyczuć lekkie pod denerwowanie jednak nie miałam pojęcia czym było spowodowane.
- Ten a co ? Nie lubisz go ? – zdziwienia nie dało się ukryć w moim głosie.
- Oszalałaś ? Bóg seksu ma być w Twoim domu a ja wyglądam jak wyglądam ! – dziewczyna popadła w depresję, kiedy to ja ze śmiechu mało nie wypadłam z samochodu.
- Spokojnie, zaradzimy coś – powiedziałam, wycierając łzy, spowodowane śmiechem z jej zachowania.


~*~

Nadeszła ta chwila. Usłyszałam głośny ryk silnika i byłam pewna, że to właśnie nasz Bad Boy przyjechał. Wybiegłam szybko z domu zostawiając zdruzgotaną Particie w salonie.
Kiedy znów ujrzałam jego czekoladowe, łzy same wypłynęły na powierzchnie a kąciki moich ust ruszyły mimowolnie ku górze. Rzuciłam się Jego ramiona, trzymając się ich kurczowo jak mała małpka. Chłopak zaczął mnie okręcać według własnej osi a kiedy postawił mnie na ziemie, mocno przytulił, pozostawiając delikatne muśnięcie warg na mym policzku.
- Chodź do środka – powiedziałam, łapiąc go za rękę i prowadząc do domu.

Kiedy znaleźliśmy się już w salonie, przerażona mina dziewczyny, znów wywołała u mnie niepochamowany napad śmiechu.

- Zayn, poznaj to jest Pati – dziewczyna szybko wstała z miejsca, nerwowo poprawiając materiał bluzki.

Malik podszedł do niej i zamiast uścisnąć jej dłoń, przytulił mocno do siebie szepcząc do ucha ciche ` Nie bój się.  Ja nie gryzę ` . Jestem pewna, że przez to serce mojej przyjaciółki, jeszcze bardziej chciało opuścić jej klatkę piersiową. Uwalniając uścisk, zaczął przyglądać się jej twarzy, jakby chciał zapamiętać każdy jej najmniejszy szczegół, by później mógł go odtwarzać tysiące razy w swej pamięci. Po dobrych liku minutach odwrócił się w moją stronę.

- Możemy porozmawiać? – dopiero teraz zauważyłam, że coś jest nie tak.
Przeprosiłam na chwilę Pati, ruszając wraz z mulatem na balkon.

Chłopak oparł się o barierkę, głośno wzdychając. Był wyraźnie czymś zmartwiony.
- Mów co się dzieje – powiedziałam prosto, czekając na to co opowie mi przyjaciel.

- Wiedziałaś prawda ? – nie musiałam mu się pytać o co chodzi, widocznie był już u niej.
- Tak, tylko i wyłącznie dlatego się przyznała – spuściłam głowę w dół, przypominając sobie jaki był szczęśliwy kiedy się pogodzili przed tymi tygodniami.
- Zabolało mnie to .. kolejny raz trafiłem na niewłaściwą osobę. Powiedz co ze mną jest nie tak ? Może to sprawa mojego charakteru. Jednak nie mam jej tego za złe, widocznie tak musiało być..  – jego głos coraz bardziej się załamywał, więc postanowiłam mu przerwać.
- Zayn, nawet tak nie myśl. Z Tobą wszystko w porządku, widocznie z nią jest coś nie tak. A Twój charakter jest niespotykany. Jesteś czuły a zarazem nie brakuje Ci odwagi . Przecież właśnie Ty jesteś moim najlepszym przyjaciele,.

Nie dostałam odpowiedzi, zamiast słów przytulił mnie mocno co wykazywało więcej niż krótkie ` dziękuje `.

- Wiesz, że Harry zerwał z Caroline ?
- Nie obchodzi mnie to – odpowiedziałam obojętnie po czym chciałam wrócić do pomieszczenia, jedna chłopak jednym, zwinnym ruchem ręki mi zabronił .
- Olivia, daj mu szansę. Od tygodni próbuje wyciągnąć od każdego z nas informację gdzie jesteś. Zależy mu .. Zrozumiał swój błąd.
- Tak ? To dlaczego przez ten czas, nawet nie napisał jednego cholernego sms’a ani nawet nie zadzwonił ?! Powiedział, że nic dla niego nie znaczę, sam zmusił mnie do podjęcia takiej decyzji. On mnie zranił Zayn .. i to tak cholernie mocno.
Kolejne słowa, przyprawiały mnie o coraz większy ból.

- Wybaczyłabyś my gdyby wrócił ?
- Nie mam nawet nad czym się zastanawiać bo on zwyczajnie w świecie ni wróci. Trochę na to za późno. Teraz kiedy poukładałam sobie życie, nie chce nic zmieniać. Poznałam nowych ludzi ..
- A czy któryś z nich ma mianie na punkcie swojego wyglądu, panicznie boi się łyżeczek, uwielbia paski lub kocha jedzenie ?
- Nie ..
- A czy któryś z nich Cię kocha ?

Zapadła cisza, nie odpowiedziałam. Czy on właśnie zasugerował, że Harry coś do mnie czuje ? Nie to nie możliwe. Rozpłakałam się jak małe dziecko, nie umiałam zapanować nad emocjami, które buzowały w moim umyśle, sprzeczając się jednocześnie z sercem.

- Spójrz na mnie – powiedział cicho, trzymając mnie za podbródek bym zrobiła to co chciał.
Podniosłam głowę i nieśmiało spojrzałam w te czekoladowe tęczówki, w których tańczyły małe iskierki.
- Pomyśl nad tym .. proszę – powiedział ocierając mokry od łez policzek.


Zaczęłam szukać mojej paczki nikotyny, szybko znalazłam cel i zaciągnęłam się, powodując natychmiastowy spokój.

- Nadal palisz ? – spytał wskazując na dym, wydobywający się z moich ust.
- Nałogowo – już chciał o coś zapytać kiedy mu przerwałam - Tak, przez niego jeśli o to ci chodzi.
Ucichnął, czyli zgadłam.
- Wracajmy do środka powiedziałam gasząc niedopałek na barierce. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

CZYTAMY <3
no wreszcie was witam <3
może i nie jest świetny ale w końcu się zmobilizowałam, żeby go napisać i powiem wam tak. jeśli będzie dużo komentarzy to dodam nowy, który już jest na moim komputerze a w nim ... uwaga ! POJAWI SIĘ HARRY . o tak <3
zauważcie, że jest dość długi. wiem może wam się nie podobać ale chodziło tylko o zarys tego co się wydarzyło. jednak następny rozdział i potem kolejny nawet mi się podoba ze względu na wyjaśnienie wielu rzeczy.

chciałam podziękować mojej Patrycji, dzięki której macie tu rozdział bo ona mnie mobilizowała do napisania tego. więc jeśli i wy chcecie jej podziękować to komentujcie jej opowiadanie.


jest naprawdę świetne i powiem jedno. jeśli u niej nie będzie wystarczającej liczby komentarzy to u mnie nie zobaczycie rozdziału. tak wiem jestem okropna ale to dla niej <3

i chciałam jeszcze zaprosić na moje nowe opowiadanie, na które ostatnio mam więcej weny

będzie mi miło jeśli zajrzycie.

do następnego .<3

35 komentarzy:

  1. Jest cudowny .Popłakałam się ,tak strasznie mnie wzruszasz :c Kocham Cię .
    LUDZIE KOMENTUJCIE <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski!<3
    Czekam z niecierpliwością na kolejny.: DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeeny :3
    No zajebisty jest ten rozdział, rozmowa z Zayn'em mnie docisnęła *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział cudowny!!:Djesteś świetna!!:D dawaj szybko następny bo już sie nie moge doczekać!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski <3
    Proszę pisz dalej! ;*
    Jesteś świetna ;)
    Kocham to opowiadanie<333
    Proooszę dodaj następny jak najszybciej;**
    Czekam! <3333

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny!!:**
    Jak każdy z resztą<33
    Czekam na następny!! ;****

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaa cudoowny .:***
    .już nie mogę się doczekać następnego jak będzie Harry ..
    Kocham.xx
    <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham to, niech ona nie wybacza Harremu ( na razie ) :P

    OdpowiedzUsuń
  9. hmmmmm, wspomniałam już, że Cię kocham?! ;*
    boże, wielbię to. chce rozdział nowy, i to już! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski :) Szybko wstawiaj nastepny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Boż ile ja na niego czekałam .;o nareszcie dziewczyno.<3 dawaj nn prosze .:*:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny Rozdział.Fajnie się czyta ♥
    Ann

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurde, już wzięłyście mi wszystkie słowa takie jak fajne, super czy pięknie. Ale ja powiem tak : MEGA ZAJEBISTE!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje :>


    Vienna ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. http://invented-stories-princess.blogspot.com/


    Jest kolejny rozdzial :D

    Vienna

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny ♥
    Masz talent ; )
    Czekam nn ! ; **

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawać szybko kolejny ! :3

    OdpowiedzUsuń
  19. porczyałam się <3
    masz talnet <3
    zapraszam do mnie gdzie przed chwilą ukazał się 29 rodział
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest Świetny . <3333
    I Harry , musi ją przeprosić . :D
    czekam na następny . : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam na love-janoskians.blogspot.com ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochany Malik... Uwielbiam go. Olivia ma wielkie szczęście, że to on jest jej najlepszym przyjacielem. No i cała ta inscenizacja, sugestia z zakochanym Hazzą... Daje do myślenia.
    Pisz szybko, bo jestem niecierpliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super rozdziała :)
    Z niecierpliwością czekam na następny
    Zapraszam do mnie http://onedirectionandalice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie piszesz!!! I pisz nastepny, bo umrę... Ploseeeee :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ejejeje, no boomba. <3 a następny to kiedy, coo? skarbie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojawi się dopiero w piątek wieczorem lub w sobotę . zrozumcie ten tydzień jest dla mnie najważniejszy pod względem ocen. mam mase do poprawy ale jak to się skończy ( czyli myślę, że ten tydzień ) będą regularne rozdziały, obiecuje .

      Usuń
  26. W następnym Harry , nareszcie . :*
    Proszę , dodaj szybko . Bo już nie mogę się doczekać . :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten rozdział jest rewelacyjny! (zresztą jak każdy) ;D BŁAGAM!! Dodaj już następny. Nie mogę się doczekać xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie piszesz . :D Czekam na kolejny rozdział . ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Rozdział po prostu świetny jak i cały blog, nie wiem jak ty to robisz ale po prostu nie mogę się naczytać. Coś mi się zdaje, że wpadłam w jakieś uzależnienie pod względem twojego opowiadania. Gdybyś miała chwilkę wolnego czasu looknij też na mojego nowego bloga theychangedmylife.blogspot.com! xxx

    OdpowiedzUsuń
  30. Blog genialny, dodaję do obserwowanych ;)
    zapraszam do siebie -> http://hungry-for-affection.blogspot.com/ - Blanca <3

    OdpowiedzUsuń